Pyrkon – kamień milowy w uzależnieniu od gier

pyrkon

W miniony weekend odwiedziłem Poznańskie Targi Fantastyki, czyli tak zwany Pyrkon. Jeżdżę tam już ładnych kilka lat, ale pierwszy raz byłem prelegentem. Efekt tych kilku dni przeszedł moje najśmielsze oczekiwania.

Co to w ogóle jest Pyrkon?

Dla niewtajemniczonych, powiem tylko, że jest to impreza obowiązkowa dla każdego sympatyka gier komputerowych, fantastyki, komiksów, japońskiej animacji. Można powiedzieć, że to taki Woodstock dla geeków. Starszy, młodszy… każdy znajdzie coś dla siebie. Mamy konkursy, wykłady, spotkania z ciekawymi ludźmi i tak przez trzy dni. Do tego masa sklepików z najróżniejszymi gadżetami. Bez problemu można tu przepuścić średnią krajową na pamiątki.

Wracając do sedna

W trakcie Pyrkonu zaprezentowałem wykład pod tytułem „Uzależnienie od Gier Komputerowych” organizatorom konwentu sam pomysł tej prelekcji spodobał się tak bardzo, że dostałem status Prelegenta Zaproszonego.

Mimo wszystko strasznie się bałem. Pyrkon to w 100% gracze, a teraz ma na scenę wyjść gość, który mówi, że gry potrafią uzależnić, a wielogodzinne granie może zmarnować życie… Byłem więc gotowy na wszystko… tylko nie to co zobaczyłem!

Morze Graczy

Sala była wypełniona po brzegi! Myślę, że siedziało wtedy na niej jakieś 250, może nawet 300 osób. Byłem w szoku! Graczy aż tak interesowała ta tematyka!

IMG_20160409_110023

Zacząłem bardzo ostrożnie. O wyobrażeniu gier komputerowych, jak postrzega je społeczeństwo, problemie z nieprzestrzeganiem wieku grającego… wszystko było ok. Potem zacząłem mówić o tym, że gry potrafią uzależnić, zwłaszcza gry internetowe. Że grając 4-5 godzin dziennie zaniedbujemy siebie, swoje otoczenie i bliskich.

Chwila ciszy.

W głowie słyszałem ostrzone widły na których mnie wyniosą…

  • No tak! – zakrzyknęli z sali – 5 godzin dziennie to trochę przegięcie!

Mówiłem coraz więcej i więcej, na temat uzależnienia od gier, zdrowego i patologicznego podejścia. Gracze mieli takie samo zdanie!

Problemem, jednak okazywali się… rodzice. Mam wrażenie, że szukają „5 sposobów na rzucenie uzależnienia w 2 tygodnie” a to niestety tak nie działa, co podkreślali sami gracze.

IMG_20160409_105335

Wszyscy na zewnątrz!

Zakończyliśmy prelekcję ożywioną dyskusją i przenieśliśmy się na podwórze. Zaczęliśmy rozmawiać o grach komputerowych, o sprytnie ukrytych uzależniaczach, jakości rozgrywki. Gracze naprawdę to wszystko widzą i wkurza ich to!

Rozmawialiśmy o naszych problemach, że widzimy to, że dużo gramy, a marzenia w tym czasie i plany na przyszłość robią sobie urlop bezterminowy. Wiele osób pytało mnie jak z tym walczyć, jak się zmotywować do pracy nad sobą. Narzekaliśmy na 12-latków klnących w internecie. Śmialiśmy się i żartowaliśmy. Pod koniec zdałem sobie sprawę, że uczestniczyłem w pierwszym spotkaniu AA dla Graczy.

Gracze sami chcą zmiany. Chcą pokazania, że istnieje gracz zdrowy i gracz patologiczny. Nie wszyscy tacy jesteśmy i nie ignorujemy istniejącego problemu. Doświadczenie Pyrkonu było niesamowite. Gracze wystawili rękę na zgodę. Chcą budować dialog.

Co Pyrkon dał mnie samemu?

Jeżeli miałem jeszcze jakieś wątpliwości, to teraz już wiem na pewno. Chcę pomagać graczom. Pokazywać problem i dopingować w zmaganiach. Pomóc jako ktoś, kto rozumie gry komputerowe, wie na czym polega problem.

Żeby nie było więcej „Komputerowych Ćpunów” .

Widząc pozytywne nastawienie środowiska graczy, jestem pewien, że mi się uda.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *