13339483_263451274009273_2445855217942735158_n

96 %

Wielokrotnie powtarzałem na wykładach, że pokonanie nałogu grania pozwoliło mi zrealizować znaczną większość życiowych marzeń. Ostatnio posunąłem się jeszcze krok do przodu.

Najtrudniejszy procent

Od ładnych kilku miesięcy prowadzę własną działalność gospodarczą. Wydawać by się mogło, że będzie to spełnienie, ale w moim własnym rozumowaniu nie było to jeszcze „TO”. Uporczywie dążyłem do czegoś innego co mogłem nazwać wolnym zawodem, czy nawet „Życiem ze swojej pasji”

Tak więc słowo czynem się stało.

Marzenie które określałem „życiem ze swoich marzeń” stało się faktem. Latam dronem, jestem dziennikarzem, zajmuję się coachingiem i spotkaniami autorskimi. Piszę kolejne książki, jeżdżę po całej Polsce, odwiedzam fascynujące miejsca, poznaję jeszcze bardziej fascynujących ludzi.

Przez wiele lat myślałem, że tego nie da się zrobić, że książki – Jasne. Dron – Oczywiście, jednak to wszystko w znaczeniu hobbystycznym, ewentualnie dorobkowym.

Nie chodzi tu jednak o pieniądze. Chodzi przede wszystkim o czas.

Etyka Pracy

Dopiero teraz pojąłem jak niezwykłym uczuciem jest życie ze swojej pasji i ze swoją pasją za pan brat. Wstaję rano i myślę o tym, o rozwoju, obowiązkach i planach.

Wróciłem ostatnio z trzydniowej wycieczki w Radzyniu Podlaskim, o czym z resztą meldowałem na facebooku. Każdego dnia spałem po 6 godzin (w gruncie rzeczy z własnej winy) rozmawiałem, prowadziłem spotkania, jechałem dziesiątki kilometrów… i ani na chwilę nie pomyślałem, że jestem w pracy! Czułem się wręcz jak na wakacjach!

W Polsce mamy problem z uznaniem czegoś za pracę, jeśli sprawia nam to przyjemność. Jeśli po 8 godzinach mam chęć robić jeszcze cokolwiek innego – nie pracuję. Praca bowiem ma za zadanie doprowadzić mnie do stanu kompletnego wycieńczenia fizycznego i psychicznego. Nie spotkałem jeszcze człowieka, który nie narzekałby na swoją pracę, no chyba, że sam sobie jest szefem. Chodzi jednak o to, że ten szef czerpie przyjemność i pasję ze swojej pracy a nie „siedzi na kierowniczym stanowisku”. Taki też będzie narzekał.

Każdym oddechem czuję nowy przypływ energii. Piszę, jeżdżę, rozmawiam… Naprawdę myślałem, że jest to niemożliwe! Tym bardziej cieszę się, że mogę dodać kolejną jedynkę do swojego bilansu.

3 myśli nt. „96 %

  1. Urszula

    Krzysztof bardzo sie ciesze, ze moglam przeczytac w krotkim artykule tyle pozytywnych rzeczy. Ciesze sie ogromnie z Twojej wlasnej satysfakcji osiagniec i szczescia bycia spelnionym. Gratuluje! !! Niech piekna passa trwa bez konca.

    Odpowiedz
  2. Oszin 66

    Ciekawe spostrzeżenia, aż miło czyta się,że ktoś jest zachwycony swoją pracą. Czyżby zmiana pokoleń ??
    Do tej pory takie nastawienie było cechą Amerykanów, wiecznych zadowolonych.
    Słowem, idzie nowe !!!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *