Miesięczne archiwum: Grudzień 2015

Uzależnienie od gier komputerowych a terapeuci

download9

Dostaję sygnały od czytelników, pytających mnie o psychologów, pedagogów, terapeutów i innych specjalistów do spraw uzależnień. Z tego co czytam w mailach, rodzice boją się kontaktu z taką osobą.

Z czego to wynika?

Terapeuta kojarzy nam się z ostatnią deską ratunku i sytuacją podbramkową. Jeżeli ktoś musi chodzić do psychologa, to musi mieć naprawdę poważne problemy w głowie, tak przynajmniej mówi opinia publiczna.

Nie jest tak do końca. Do specjalistów zgłaszamy się z poważnymi problemami, ale nie muszą to być skrajnie patologiczne sytuacje. Rozwód, śmierć bliskiej osoby, porażka zawodowa, to najczęstsze powody naszych wizyt. Każdy przeżywa podobne problemy, uzależnienie, jakiekolwiek by ono nie było, nie stanowi tu wyjątku.

Problemem są jednak same gry komputerowe. To zupełnie nowe uzależnienie i terapeuci nie zawsze wiedzą jak z nim walczyć. Często wrzucają je do jednego worka z pozostałymi używkami, alkoholem, narkotykami i stosują podobną drogę wychodzenia na prostą jak w pozostałych przypadkach.

W teorii to dobrze, bo z uzależnienia od komputera wychodzi się tak samo jak z każdego innego. Ostatnio skonsultowałem mój „sposób” z psychologiem i dowiedziałem się, że postępowałem kropka w kropkę jak przy pracy z terapeutą. Dobrze wiedzieć.

W praktyce jednak bywa różnie, bo jeżeli gracz dowie się, że terapeuta nie wie nic o grach, automatycznie zamknie się na kontakt z nim w myśl zasady „nie znasz, nie wypowiadaj się”. Po części rozumiem tych graczy, ale nie może być przecież tak, że terapeuta sam gra w gry. Terapeutami nie zostają tylko narkomanii i alkoholicy, choć prawdą jest, że ta grupa o wiele lepiej i szybciej zrozumie uzależnionego.

Nie neguję pracy terapeutów. To wspaniali ludzie, którzy znają się na swoim fachu. Warto jednak wypytać, czy znają uzależnienie od gier komputerowych, czy mieli już z nim do czynienia i czy wiedzą jak się do niego zabrać. Z tego co wiem terapeuci specjalizują się w konkretnych uzależnieniach. Człowiek pracujący z anonimowymi alkoholikami nie pomaga zakupoholiczce prawda? Przynajmniej nie w taki sam sposób.

Jeżeli psychologowi, czy też terapeucie brakuje specjalistycznej wiedzy, to obawiam się, że marnujemy zarówno swój czas jak i swoje pieniądze. Polecam jednak sprawdzonych, dobrych terapeutów, którzy są faktycznie obeznani w swoim fachu.

Dlaczego o tym piszę? Sam nie jestem terapeutą. Najbliżej mi do coacha (jeśli w ogóle), ale to terapeuta pracuje z najcięższymi przypadkami. Znajomi, rodzina, przyjaciele, coache, to osoby pomagające w lżejszych przypadkach, zwłaszcza gdy człowiek sam chce sobie pomóc. Sam należę do tych osób. Kiedy jednak jest już bardzo źle, na scenę wkracza terapeuta z całym arsenałem specjalistycznej wiedzy, którą zdobył na wieloletnich studiach. Mam tylko nadzieję, że odrobi lekcje nim przystąpi do zadania.

Złote zasady z gier komputerowych

download

 

Pomimo, że staram się uświadamiać i walczyć z uzależnieniem od gier, nie będę negował ich pozytywnego wpływu, który również staram się pokazywać. Gry nauczyły mnie kilku zasad, którymi rządzi się również świat rzeczywisty. Oto niektóre z nich.

Jeżeli spotykam na swojej drodze coraz więcej przeciwników, to znaczy, że idę w dobrym kierunku.

Standardowa zasada rozgrywki elektronicznej im dalej tym ciężej. W życiu jest podobnie. Skoro chcemy osiągnąć pewien cel, z pewnością pojawią się na naszej drodze osoby, którym nie w smak będą nasze sukcesy. Im więcej takich osób się znajdzie, tym możemy być pewniejsi, że cel jest tuż, tuż. Wrogowie i przeciwnicy nie odciągają nas od zadań pobocznych, utrudniają nam jedynie te główne cele i marzenia do których dążymy.

Jeżeli mamy czas na odzyskanie życia i uzupełnienie amunicji, za chwilę zacznie się jatka.

Można by powiedzieć „cisza przed burzą”. Nie wiem, czy wy też tak macie, ale kiedy w moim życiu robi się za spokojnie, spinam się i wyszukuję zagrożeń. Prędzej czy później życie zagra jakąś mocną kartą i lepiej być na to przygotowanym, dlatego zbieram amunicję, uzupełniam życie. Bring it!

Główny cel zwykle nie jest tym ostatecznym.

Z grami jest podobnie jak z filmami. Próbują nas zaskoczyć, zwłaszcza jeśli zbliżamy się zakończeniu. Staram się być na to gotowy, ponieważ marzenia, których mam w głowie obraz, mogą realizować się w zupełnie inny sposób. W grze mogło nam się wydawać, że szukamy ojca, a w konsekwencji jesteśmy zobligowani do ocalenia świata. Bierzmy to pod uwagę również w życiu. Tam dalej zawsze czekają kolejne marzenia, kolejne cele do realizacji, które zobaczymy, dopiero wtedy, gdy osiągniemy te cele wcześniejsze.

W miarę jak nabywamy skilla, jesteśmy w tym lepsi

Nie wiedzieć czemu, w grach jest to dla nas oczywiste, ale w życiu już nie do końca. Im dłużej robimy jakąś rzeczy tym lepiej nam wychodzi. Na początku jako kowal zrobimy zwykły skórzany pancerz, ale z czasem wychodzi nam smocza zbroja z modyfikacjami do obrony. W życiu jest dokładnie tak samo i naprawdę nie rozumiem, dlaczego ludzie rezygnują z wielu zajęć jeśli nie wychodzi im to na początku. Przecież na tym polegają początki. Z czasem, z każdym treningiem i każdą godziną, nasze umiejętności będą rosły i rosły aż zrobimy własną smoczą zbroję!

Oszustwo nie daje satysfakcji

Nie wiem jak wy, ale przechodząc grę za pomocą kodów, nie czułem takiej satysfakcji jak w trakcie „uczciwej” rozgrywki. Jasne, zdarzały się etapy piekielnie trudne, a nawet zepsute, kiedy musieliśmy nagiąć zasady, żeby w ogóle je przejść. Kiedy jednak jesteśmy u celu będziemy pamiętać każdy fragment przechodzonej drogi. Również kody i ułatwienia z których korzystaliśmy.

Jesteś Chosen One

Czyż nie o to chodzi w grach i w życiu? Jesteśmy głównym bohaterem naszej indywidualnej historii, naszej własnej przygody. Możemy też osiągnąć niezwykłe rzeczy, właśnie dlatego, że jesteśmy Wybrańcem. Wielu osobom dookoła nasze marzenia mogą się wydawać nierealne, ale na pierwszych poziomach rzadko cokolwiek jest wyraźne. Dopiero blisko zakończenia zbiera się masa ludzi twierdząca, że „tylko on może to zrobić”.

A jakie są Twoje złote zasady z gier? Może coś pominąłem?