Miesięczne archiwum: Sierpień 2015

Nie jestem blogerem

download

W sumie to może być dziwne, bo jak mogę nie być blogerem, pisząc na blogu, prawda?

Blog ma na celu zapoznanie z czymś, jakimś oryginalnym zjawiskiem no i oczywiście wyrobienie charakteru reklamowego. Tu zaczyna się różnica, bo ja nie mam charakteru reklamowego.

Każdemu kto będzie mnie czytać (chwała Ci za to!) nie mam zamiaru reklamować szamponów, ubrań, gier, muzyki ani nic takiego. Producenci marek mogą do mnie nie pisać (no chyba, że z mercedesa) bo po prostu nie chodzi mi o to.

Chciałbym na tym blogu wyrażać pewien pogląd i swoje zdanie na różnego rodzaju tematy. Chciałbym rozmawiać z wami. Poznać was. Porozmawiać na trudne tematy, wyjaśniać różne kwestie. Nie robię tego w formie reklamy. Jak nas będzie 10 tysięcy, będzie ekstra, ale jak będzie nas niecała setka – też ekstra! Przynajmniej na każdy mail zdążę odpisać.

O czym będę pisał na blogu? Oczywiście o sobie! Blogi prowadzone są przez blogerów dla połechtania swojego ego. To nasz specjalny sposób na powiedzenie „Spójrz na mnie!”. Ja bym chciał jednak przekazać coś w styli „jak już tu jesteś to zobacz co porabiam”. A będę robił dużo.

Co w ogóle będzie się działo na moim blogu?

Z pewnością sporo będzie się tu rozchodziło o mojej książce „Komputerowym Ćpunie” jeżeli trafisz tutaj (przypadkiem, bądź cudem) przed jej premierą, możesz czuć się hipsterem we flanelowej koszuli z kubkiem kawy i jabłkowym smart fonem.

No więc będę pisał o uzależnieniu od komputera, w trochę inny sposób niż to ma miejsce w mojej książkę. Trochę o życiu, trochę o zapobieganiu uzależnieniu. Trochę o dobrej stronie gier. Bo ja lubię grać! Uwielbiam komputer! Jednak co innego jest być koneserem wina a żulem pod sklepem.

Z pewnością będę dużo rozmawiał z graczami, którzy uznają mnie za wiarołomcę z powodu tej książki. Dobra, jedziemy dalej.

Poza graniem na kompie robię naprawdę dużo najróżniejszych rzeczy. Jestem dziennikarzem i z tego powodu poznaję naprawdę niesamowitych ludzi. Z pewnością zamieszczę na stronie niejeden wywiad z fajnymi osobami. Niby to taka promocja, ale jak jesteście gdzieś na portalu, to zawsze macie redaktora nad sobą, a tutaj mogę pogadać trochę tak na swoich indywidualnych warunkach. No więc będą też wywiady. Jak będę promować jakąś książkę to zrobię wam konkurs na egzemplarz recenzencki. Możecie wierzyć, lub nie, ale dziennikarz (zwłaszcza literacki) buduje bazę z egzemplarzy recenzenckich. Jako zaprawy używa łez wylanych po negatywnych komentarzach ;_;

Będzie trochę coachingowo. Napisałem książkę o uzależnieniu i chciałbym pokazać (zwłaszcza tak zwanej młodzieży), że jest coś więcej niż ekran komputera, że warto realizować swoje marzenia i warto się starać. Nie mam zamiaru przekonywać do swojego poglądu. Jedni chcą coś robić inni nie. Jeżeli jednak ktoś chce coś robić i zaczyna wątpić w siebie, czuję się w obowiązku, żeby mu pomóc.

Problem w tym, że w Polsce brakuje dobrego Motywatora. Słuchaliście kiedyś Ericka Thomasa? Gość wyszedł z bezdomności. On naprawdę wie co to znaczy „nie poddawaj się” i potrafi to przekazać. W Polsce mamy papierowych trenerów w schludnych garniturkach wykazujących się elokwentną mową. To nie o to chodzi. Z dużo nasłuchali się zachodnich mówców zapatrzonych w amerykański sen. Samo słowo mówca motywacyjny to oksymoron. Motywujesz do działania samym mówieniem? Coś jest nie tak. Poza tym czasami trudno zmotywować do działania kogoś, komu sypie się życie tekstami w stylu „sięgnij po marzenia” Krzysiek Gonciarz świetnie parodiuje tych wszystkich biznesowych mówców. Ale o tym później

Będzie sporo video. Może nie już tak dużo, jak u vlogerów. Mam sporo zajęć, a nagrywanie krótkiego filmiku, to praktycznie zajęcie na cały dzień. Postaram się wrzucać takie filmy jak najczęściej, ale nie obiecuję, że to będzie np. co tydzień. Są jednak kwestie, których nie można napisać , a warto je powiedzieć, tak po prostu, najzwyczajniej w świecie.

Będzie też literacko. Było, nie było, coś tam sobie piszę w wolnym czasie. W momencie gdy ten tekst ląduje na blogu, ja pracuję już nad dwoma innymi (no dobra, trzema) książkami. Przynajmniej jedna z nich jest o tematyce fantastycznej. Podejrzewam, że od czasu do czasu mogę coś skrobnąć w tym temacie. Może „jak się wybić” albo „rozkmina pisarza” jeszcze nie wiem.

Dużo tego będzie. Wesoło będzie. Czasem poważnie będzie. Myślę, że będzie wam się podobało.